project life – tydzień 10&11

Aż trudno uwierzyć, że jeszcze tylko miesiąc do końca roku, a co za tym idzie tegorocznego Project Life. Chociaż na blogu albumu nie było przez dłuższy czas widać, uprzejmie donoszę, że ma się doskonale – staram się uzupełniać go w miarę na bieżąco, kiedy już uporam się ze wszystkimi zdjęciami. Dokumentowanie kolejnych tygodni szło mi tak dobrze (a może po prostu nie mogłam się powstrzymać z ilością zdjęć przy wyjazdach), że pod koniec czerwca przestałam się mieścić w pierwszym albumie. Póki co wstawiając rozkładówki na bloga zatrzymałam się na 9 tygodniu. Mam nadzieję, że uda mi się przed końcem roku wstawić wnętrze chociaż pierwszego albumu.
Tak więc dziś – tydzień 10 i 11.
Tydzień 10 należał raczej do zwyczajnych tygodni – trochę czasu spędzonego przy kawie, słuchaniu muzyki i leniuchowaniu. Chociaż to już marzec, spadło jeszcze trochę śniegu.

pl tydz 10

W 11 tygodniu postawiłam na trochę wiosny w pokoju – świeże tulipany to był doskonały pomysł. W weekend pojechałam do Poznania i w ramach zwiedzania okolic postanowiliśmy wybrać się we czwórkę do rezerwatu przyrody Morasko, gdzie znaleźć można kratery które powstały po upadku meteorytu. A wspólny weekend był idealną okazją do zrobienia własnoręcznie sushi.

pl tydz 11 pl tydz 11_4 pl tydz 11_5pl tydz 11_6

Zapisz