project life – tydzień 17-19 – majówka

Jeśli miałabym podać kilka różnic pomiędzy zeszłorocznym a tegorocznym albumem, to zdecydowanie numerem jeden byłaby ilość zdjęć umieszczanych w koszulkach. Zwłaszcza z różnych wyjazdów. W tej połowie roku królują zdecydowanie podróże Lublin – Poznań. A kto powiedział, że z Poznania nie jest blisko nad morze, a dokładnie do Gdańska, który odwiedziliśmy podczas majówki.

Tydzień 16 – ostatni tydzień kwietnia to dużo kawy, próby częstszego i dłuższego biegania (to drugie wychodzi mi lepiej) i pyszne śniadanie w towarzystwie siostry.

tydz17

Tydzień 18 to już początek majówki. Moje wolne dni na uczelni rozpoczęły się nieco wcześniej, więc w podróż do Poznania wybrałam się jeszcze przed weekendem. Żeby jakoś sobie ją urozmaicić i nie jeździć wiecznie tym samym pociągiem, tym razem zaszalałam z przesiadką na ekspres w Warszawie. A w Poznaniu korzystaliśmy z pięknej pogody – wybraliśmy się na spacer nad Jezioro Maltańskie i w końcu udało nam się odwiedzić poznańską Palmiarnię. A potem w drogę nad morze!

tydz18

Zatrzymywaliśmy się u kolegi w Gdańsku – mieliśmy bardzo blisko do Parku Oliwskiego, więc nie mogło zabraknąć krótkiego spaceru po jego alejkach. Odwiedziliśmy też starówkę. I korzystając z tego, że z Gdańska nie jest już tak bardzo daleko, wybraliśmy się też na Hel – trochę się zmienił, odkąd ostatnio tam byłam.

tydz18a tydz18b Continue reading

project life – tydzień 15&16

I już kwiecień! Tydzień 15 przywitał mnie kwiatowymi pąkami na drzewach i prawie 20 stopniami ciepła. Już naprawdę czuć, że to wiosna. I taka temperatura zdecydowanie sprzyja do kawy i ciasta z lodami na balkonie. A pozostając w temacie jedzenia – akurat odbywał się wtedy Restaurant Week. Ja skorzystałam z niego dopiero w niedzielę, po naszym pierwszym ślubie w tym sezonie. Ślub i wesele dostały dla siebie całą rozkładówkę – możecie się do tego przyzwyczaić, bo zostało mi tak już do końca sezonu.

tydz15 tydz15_s

Continue reading

project life – tydzień 10&11

Aż trudno uwierzyć, że jeszcze tylko miesiąc do końca roku, a co za tym idzie tegorocznego Project Life. Chociaż na blogu albumu nie było przez dłuższy czas widać, uprzejmie donoszę, że ma się doskonale – staram się uzupełniać go w miarę na bieżąco, kiedy już uporam się ze wszystkimi zdjęciami. Dokumentowanie kolejnych tygodni szło mi tak dobrze (a może po prostu nie mogłam się powstrzymać z ilością zdjęć przy wyjazdach), że pod koniec czerwca przestałam się mieścić w pierwszym albumie. Póki co wstawiając rozkładówki na bloga zatrzymałam się na 9 tygodniu. Mam nadzieję, że uda mi się przed końcem roku wstawić wnętrze chociaż pierwszego albumu.
Tak więc dziś – tydzień 10 i 11.
Tydzień 10 należał raczej do zwyczajnych tygodni – trochę czasu spędzonego przy kawie, słuchaniu muzyki i leniuchowaniu. Chociaż to już marzec, spadło jeszcze trochę śniegu.

pl tydz 10

W 11 tygodniu postawiłam na trochę wiosny w pokoju – świeże tulipany to był doskonały pomysł. W weekend pojechałam do Poznania i w ramach zwiedzania okolic postanowiliśmy wybrać się we czwórkę do rezerwatu przyrody Morasko, gdzie znaleźć można kratery które powstały po upadku meteorytu. A wspólny weekend był idealną okazją do zrobienia własnoręcznie sushi.

pl tydz 11 pl tydz 11_4 pl tydz 11_5pl tydz 11_6

grudniownikowe karty // po polsku!

gru_karty_pl

W poprzedniej notce karty do grudniownika były do pobrania w wersji angielskiej, ale z racji tego, że znalazły się chętne na wykorzystanie ich w wersji polskiej – oto i one! Starałam się jak najlepiej oddać na nich świąteczny klimat tłumacząc napisy – nie wszędzie jest to dosłowne, czasem całkiem zmieniałam tekst.
Linki do pobrania kart znajdują się pod zdjęciem – podzielone na karty małe (3×4 cale) i duże (4×6 cali) – w formie .pdf do druku, a tuż za linkami kilka przykładowych kart. Karty do pobrania tylko do własnego użytku!

Jak użyjecie to koniecznie się pochwalcie!

MAŁE KARTY DUŻE KARTY

gru_k_pl1 gru_k_pl2 gru_k_pl3

Zapisz

Zapisz

Zapisz